Grecja pachnąca przyprawami :)

Jak już wiecie w tym roku wybrałam na wakacyjny wypoczynek słoneczną Grecję.
W związku z niepewną sytucją na kontynencie wybrałam wyspy: Rodos i Symi. O dziwo przy bankomatach nie było kolejek, mieszkańcy tych wysp są bardzo sympatyczni:)
Jeżeli wybieracie się w to samo miejsce koniecznie musicie pamiętać o:
Spróbowaniu frappe- mrożonej kawy, do niej w kawiarniach podawana jest szklanka wody. Pychota, a kawa to petarda dodaje siły na cały dzień zwiedzania;
Nie można wrócić do kraju bez skosztowania: musaki, gyrosa z frytkami zawinęte w tortillę, sałatki greckiej. Na myśl o musace ślinka mi cieknie:)
Jeżeli wybieracie się po pamiątki koniecznie trzeba wejść do sklepu z przyprawami, pachną z daleka więc na pewno traficie;
image
Na wyspie Symi można dowiedzieć się o poławiaczach naturalnych gąbek z morza i zobaczyć najładniejsze kolorowe domki położone nas samym morzem.
Wybierając się z dziećmi dodatkową atrakcją może być Dolina Motyli (Rodos)położona w lesie gdzie można zobaczyć tysiące kolorowych motyli (tak naprawdę to ćmy ale ładne);
image
Polecam też odwiedzić mini zoo, gdzie można nakarmić przesympatyczne i zachłanne strusie, alpaki, sarenki i jelonki (za 1 euro można kupić spacjalbą karmę);
Ale żeby nie zanudzacać wywodem mam kilka zdjęć (2000 ale wybrałam dla Was najładniejsze)
image
imageimage

Wakacje:)

imageWakacje powoli dobiegają końca z gorącej plaży można powrócić do kuchni:) Zanim zacznę kucharzyć chciałabym podzielić się z Wami moimi odkryciami z podróży. Opowiem Wam co robiłam, co zobaczyłam oraz oczywiście co dobrego zjadłam na Majorce i w Grecji. Mam też niespodziankę, ale o niej później:)